Zabezpieczenie przyszłości własnych dzieci to jedno z ważniejszych i zarazem trudniejszych zadań dla wszystkich odpowiedzialnych rodziców. Warto uczyć szacunku do pieniędzy już od najmłodszych lat, wykorzystując do tego różnorodne metody. Urocza skarbonka na drobne oszczędności, comiesięczne kieszonkowe, „premie” za systematyczne odkładanie — to wszystko jest dobre na początek, jednak co dalej? Czy konto oszczędnościowe dla dziecka lub nastolatka rzeczywiście będzie dobrym pomysłem? Jak najbardziej, jednak warto do sprawy podejść spokojnie i przeanalizować kilka istotnych kwestii.
Początki oszczędzania
Decyzja o założeniu dziecku rachunku oszczędnościowego (nazywanego niekiedy książeczką oszczędnościową) często zapada dość wcześnie i bez jakiejkolwiek świadomości ze strony samego zainteresowanego. Zarówno rodzice, dziadkowie, jak i inni członkowie rodziny mogą tam wpłacać dowolne kwoty, aby z czasem ułatwić młodemu człowiekowi pewniejsze wkroczenie w dorosłe życie. Po ukończeniu określonego wieku posiadacz takiego konta może swobodnie zarządzać zgromadzonymi na nim środkami. Jednak aby to wieloletnie przedsięwzięcie miało głębszy sens, dziecko musi być nauczone gospodarności. Systematyczne oszczędzanie pod nadzorem rodziców może w tym pomóc jak mało co.
Dobra oferta to podstawa
Założenie konta dla młodego człowieka może nauczyć efektywnej kontroli nad codziennymi wydatkami i bardziej perspektywicznego spojrzenia na osobiste finanse. Zastanawiając się wspólnie nad dostępnymi na rynku opcjami, trzeba wziąć pod uwagę przede wszystkim to, z jakimi opłatami będzie się wiązało posiadanie rachunku. Te bowiem powinny być jak najniższe lub wręcz zerowe. Najlepiej przeanalizować wnikliwie propozycje najstabilniejszych rynkowych graczy i dobrze porównać dostępne korzyści. Dzisiejsze banki nad wyraz szybko podążają za duchem czasu, bo wiedzą, że to doskonały sposób na dotarcie do swoich przyszłym klientów — mających często po kilka lub kilkanaście lat.
Udogodnienia na każdym kroku
Płatności kartą nie są dziś niczym niezwykłym. Bankowość w znacznej mierze przenosi się ze sfery offline do online. To powoduje, że uczestnicy sektora bankowego toczą ze sobą nad wyraz zaciekły bój o młodego, w gruncie rzeczy dość wymagającego klienta. Jeśli będzie on zadowolony z usług świadczonych przez swój pierwszy bank, istnieje spore prawdopodobieństwo, że zostanie z nim na dłużej i chętnie skorzysta z innych dostępnych produktów — nawet w dalszej przyszłości. Warto także pamiętać, że gdy młody posiadacz rachunku dopiero rozpoczyna swoje dorosłe życie, nie będzie skłonny do ponoszenia opłat choćby z tytułu prowadzenia konta. To czas, gdy bank musi zainwestować w przyszłą relację ze swoimi odbiorcami.
Jakie usługi można mieć za darmo?
Przede wszystkim wspomniane wcześniej prowadzenie konta, co oferuje już znaczna część polskich banków. Bezpłatną możliwość podjęcia gotówki w dowolnych bankomatach na terenie kraju, a czasem i zagranicą — opcja niezwykle wygodna, przydająca się najczęściej w niespodziewanych sytuacjach. Natychmiastowe przelewy przez internet — w niektórych ofertach są również całkowicie darmowe (i ułatwiają życie np. podczas zakupów online, choć nie tylko). Zwolnienie z miesięcznej opłaty za kartę płatniczą — wystarczy wykonać w określonym czasie daną ilość transakcji. W dobie płatności bezgotówkowych posiadacz rachunku często robi to mimowolnie.
Bonusy?
To słowo, które na niejednego młodego (i nie tylko młodego) konsumenta działa jak magnes. Lubimy otrzymywać prezenty i nie jest to żadna nowość, a fakt, że ktoś zaoferuje coś za darmo lub będzie nagradzał naszą systematyczność, często nieświadomie skutkuje zwiększeniem przywiązania do marki. Nie bez przyczyny programy lojalnościowe tak świetnie się sprawdzają, a nowoczesne konto dla młodych zazwyczaj posiada atrakcyjny system nagradzania poleceń. Przekazy reklamowe z pewnością nie działają tak skutecznie na młode pokolenia, jak kiedyś. Dziś przychylna opinia ze strony znajomych czy przyjaciół o danym produkcie lub usłudze będzie na wagę złota, co banki dostrzegły już dawno i starają się efektywnie wykorzystać.
Za co dokładnie można je otrzymać?
W niektórych przypadkach można otrzymać nawet 80 PLN za jedno polecenie, a ich liczba nie jest ograniczona (z takim rozwiązaniem spotkamy się np. w banku Santander). Ciekawą opcję stanowi także premia za aktywność na koncie i przeniesienie na nie swojego wynagrodzenia (gdzieniegdzie to aż 150 PLN). Dla osoby wchodzącej na rynek pracy, każdy, nawet niewielki zastrzyk gotówki może mieć znaczenie. W nowopowstających, nierzadko jednoosobowych gospodarstwach domowych sprawdzi się też system procentowych zwrotów za opłacanie rachunków. W skali miesiąca niektórzy otrzymują do 25 PLN, co rocznie pozwala na oszczędności już 300 PLN.
Bankowość w kieszeni czy na nadgarstku?
Korzystanie z nowinek technologicznych nie jest obecnie typowe tylko dla młodego pokolenia, jednak dostępność narzędzi ułatwiających życie i pozwalających uniknąć czekania w kolejkach będzie szczególnie docenione właśnie przez tę grupę. Przed wyborem konta dla młodego człowieka (niezależnie, czy zrobi to sam czy jeszcze z udziałem rodziców) dobrze sprawdzić, na jakie funkcjonalności można liczyć w ekosystemie danego banku. Chodzi m.in. o płatności poprzez smartfony oraz inteligentne zegarki, możliwość zakupu w aplikacji mobilnej biletów komunikacji miejskiej (wybrane miasta), opcja zamówienia taksówki i szybkiej zapłaty za kurs, czy wreszcie natychmiastowy dostęp do posiadanych środków. To wszystko sprawia, że bankowość jest prostsza, bardziej przystępna i czasowo niezbyt wymagająca.